Kozica na Wołowcu
Jakoś tak wyszło, że znowu wybrałem się w Tatry. Tym razem, to był zwykły wypad bez nastawiania się na zdjęcia.
09-08-2026
📬 Newsletter już działa — piszę rzadko, ale z sensem. Zapisz się
Jakoś tak wyszło, że znowu wybrałem się w Tatry. Tym razem, to był zwykły wypad bez nastawiania się na zdjęcia.
Pierwszy taki wyjazd — zamiast jednodniowej wycieczki trzydniowy wypad z pełnym plecakiem, śpiworem i noclegami w schroniskach. Cel: zobaczyć świstaki w Tatrach. Do tej pory tylko je słyszałem tutaj (widziałem wcześniej jedynie w Alpach).